Wpisy otagowane ‘gamut’

Wielka trójka – RGB, CMYK, Lab

czwartek, 14 Maj 2009

Być może używasz Photoshopa lub innego programu graficznego od jakiegoś czasu, pracujesz ze zdjęciami i stykasz się z trybami kolorów. Wiesz już, że kolorowe zdjęcie ma tryb RGB, a czarnobiałe – Grayscale (skala szarości). W menu zmiany trybu widzisz jeszcze kilka innych opcji, ale nie bardzo wiesz co kryje się za tajemniczymi skrótami i nie potrafisz powiedzieć po co właściwie miałbyś ich używać. Dlaczego niektóre fotografie mają tryb CMYK? Dlaczego niektóre korekty lepiej dokonywać w trybie Lab? Dlaczego sam tryb RGB nie wystarczy i po co nam profile kolorów? Jak sprawić, by kolory wyglądały dokładnie tak jak Ty chcesz, a nie jak Photoshop sobie sam ustawi? Na te wszystkie pytania postaram się odpowiedzieć w tym artykule.

Na samym początku odpowiedzmy sobie na pytanie czym są tryby (właściwie przestrzenie) kolorów i skąd się wzięły. Tryby kolorów są unikalnym sposobem zapisu barw w cyfrowym świecie w zależności od przeznaczenia i umiejętności wyświetlania kolorów, np. czy kolory mają być wyświetlane na ekranach, czy też nadrukowywane na papier. Tryby kolorów opisują barwy w zakresie określonej przestrzeni kolorów (gamutu), który jest zbiorem wszystkich możliwych do otrzymania (wyświetlenia, wydrukowania) barw i tonacji.  Kolory na poziomie “molekularnym” to strumień fotonów w postaci fali. Każdy kolor widziany przez nas, to określona częstotliwość tej fali. Zatem – tak samo jak nasze oko zdolne jest wychwycić częstotliwości od granicy nadfioletu do granicy podczerwieni (światło widzialne), tak i przestrzenie kolorów opisują konkretny zakres tej fotonowej fali możliwy do uzyskania na danym urządzeniu. Co ciekawe, niektóre przestrzenie obejmują kolory niewidzialne dla ludzkiego oka :-)

Większość trybów kolorów została stworzona do opisywania barw na konkretnych urządzeniach, wtedy mówimy, że tryb jest zależny od urządzenia (device-dependent). Z tym stanem rzeczy łączy się sposób w jaki kolory są tworzone. Barwy opisywane są numerycznie, np. [0,0,0] w trybie RGB to czerń, natomiast [255,255,255] to biel. Widzimy zatem, że im mniejsze wartości, tym kolor ciemniejszy, im wartości wyższe tym kolor jaśniejszy. W takiej sytuacji mówimy o trybie addytywnym (additive – dodającym) -  przystosowanym do wyświetlania na ekranach monitorów,

Ryc 1. Mieszanie addytywne i subtraktywne modeli RGB i CMYK

Ryc 1. Mieszanie addytywne i subtraktywne modeli RGB i CMYK

ponieważ im wartość jasności w menu monitora będzie większa, tym kolory będą jaśniejsze. Przeciwieństwem trybu addytywnego jest tryb subtraktywny (substract – odejmujący), gdzie im niższe wartości liczbowe, tym jaśniejszy kolor. Przykładem takiego trybu jest CMYK, który opisuje kolory w drukarkach i maszynach prasowych. Wystarczy pomyśleć – im mniej damy tuszu (niska wartość), tym kolor będzie jaśniejszy. W CMYKu kolor [0,0,0,0] to biel, czyli zero nałożonego tuszu. Z kolei najważniejszą przestrzenią kolorów niezależną od urządzenia jest Lab. Taka kolej rzeczy ma swoje niezaprzeczalne zalety, ale też i wady.

Każdy kolor opisywany jest za pomocą składowych barwnych. Dobrze znamy kolory podstawowe, od których tworzone są wszystkie inne – czerwony, żółty i niebieski, prawda?. Nie. Prawdziwymi kolorami podstawowymi są czerwony, zielony i niebieski. Na te kolory nasze oko reaguje najbardziej.  Nie muszę więc dodawać jakie kolory składowe ma najpopularniejsza przestrzeń kolorów na świecie :-)

Tryb RGB to standard jeśli chodzi o opisywanie kolorów na fotografiach i grafikach wyświetlanych  na ekranach. RGB to skrót od trzech składowych kanałów – czerwonego (Red), zielonego (Green) i niebieskiego (Blue). Każdy z tych kanałów może przybierać wartości od 0 do 255, czyli na każdy kolor mamy 256 tonów. Kanał czerwony może przybierać barwę od czerwonej do czarnej, zielony od zielonej do czarnej i analogicznie niebieski od niebieskiej do czarnej. Mieszając kanały otrzymuje się pełne bogactwo kolorów, w przybliżeniu osiągając 16,7 miliona możliwych kombinacji (256 x 256 x 256). Przestrzeń RGB jest podstawowym środowiskiem dla obróbki fotografii, ponieważ opiera się na kolorach podstawowych i jest najbardziej “zrozumiały” dla użytkownika programu graficznego (szczególnie w porównaniu z np. Lab’em). Poza tym większość narzędzi korekcyjnych Photoshopa opartych jest na mieszaniu kolorów w trybie RGB. Co również ważne przy pracy z maskami i zaznaczeniami, kanał czerwony przechowuje informacje o jasności, kanał zielony przechowuje większość szczegółów, a kanał niebieski jest najciemniejszy i zawiera najwięcej szumu.

Tryb CMYK jest standardem w opisywaniu kolorów w urządzeniach drukujących (drukarkach, prasach drukarskich, naświetlarkach). Skrót CMYK, podobnie jak poprzedni tryb, pochodzi od składowych kanałów – jasnoniebieski, cyjan (Cyan), fioletowo-czerwony (Magenta), żółty (Yellow) i czarny (tutaj skrót K nie jest jasny, może chodzić o Key, blacK lub też Karbon). Tryb CMYK ma węższą przestrzeń kolorów niż RGB, a wynika to z fizycznych własności tuszy. W CMYKu na przykład nie można osiągnąć tak żywych i intensywnych barw jak w RGB. Pigmenty w tuszach nie są ze swej natury tak intensywne, poza tym musimy pamiętać o subtraktywnej naturze tworzenia kolorów na papierze. Istnieje tutaj pewien paradoks – jeśli damy mało tuszu, kolor będzie po prostu jasny, jeśli chcielibyśmy zwiększyć jego intensywność przez dodanie większej ilości tuszu, kolor będzie po prostu nieznacznie ciemniejszy, ale na pewno nie bardziej jaskrawy. Dlatego też drukując fotografie na drukarkach fotograficznych, raczej unika się trybu CMYK, ale z kolei fotografie drukowane na prasach drukarskich muszą posiadać tryb CMYK, ponieważ prasa nie drukuje jednocześnie wszystkich kolorów, ale każdy po kolei wykorzystując płyty-matryce (plates) dla każdego z kolorów składowych.

Co ciekawe, mimo że RGB i CMYK wydają się być zupełnym przeciwieństwem, w rzeczywistości uzupełniają się. Widać to wyraźnie chociażby w narzędziu krzywe (curves) w Photoshopie. Jeżeli przejdziemy do edycji krzywych poszczególnych kanałów, przekonamy się, że każdy kanał zawiera w sobie dwa kolory. I tak kanał czerwony to w rzeczywistości oś czerwień – cyjan (jeżeli przechylimy krzywą w górę, dodamy czerwień, jeśli w dół dodamy cyjan). Analogicznie kanał zielony to tak naprawdę oś zieleń – magenta, a kanał niebieski to oś niebiesko – żółta. Mamy więc korelację kanałów RGB i CMY. Tutaj dochodzimy do pewnej konfuzji, ponieważ mamy dodatkowy kanał K. Ten kanał błędnie postrzegany jest jako czerń, gdy tymczasem służy on jedynie dopełnieniu cieni i czerni. Czerń w CMYK to najczęściej nie [0,0,0,100%], ale kombinacja wszystkich czterech kanałów.

Bardzo ciekawym, a powszechnie mało znanym i wykorzystywanym trybem jest Lab (właściwie CIELAB D50). Posiada najszerszy gamut spośród wszystkich przestrzeni jakie istnieją. Opisywanie kolorów w tej przestrzeni oparte jest na postrzeganiu koloru przez ludzkie oko. I chociaż traktowany jest jako niezależny od urządzenia, można powiedzieć, że jest zależny od oka ludzkiego. Lab jest najtrudniejszy do zrozumienia, ponieważ nie posiada tradycyjnych kanałów z pojedynczymi kolorami. Skrót Lab to trzy kanały – luminancja (Lightness), a (tinta) i b (temperatura). Aby to zrozumieć, prześledźmy działanie poszczególnych kanałów.

Lightness zawiera informację jedynie o luminancji obrazu (jego naświetlenia, jasności i jaskrawości). Kanał ten przypomina z grubsza czarno białą wersję obrazu i przyjmuje wartości od zera (czerń) do 100 (biel). Kanał “a” to oś zieleń – czerwień (a właściwie karmazyn), natomiast kanał “b” to oś żółcień – ciemny niebieski (zbliżony do fioletu). Na pierwszy rzut oka te osie barw nie mają większego sensu, ale w rzeczywistości są odzwierciedleniem realnych barw powstających przy padaniu światła słonecznego na rzeczywiste obiekty. Z tego też powodu regulacja balansu bieli w module wywoływania negatywów cyfrowych w Photoshopie oparta jest na osiach Lab. Oś “b” odzwierciedla temperaturę barwową światła (od żółtej czyli ciepłej, do niebieskiej czyli zimnej), natomiast oś “a” to tinta, która reguluje zabarwianie sceny w zależności od światła odbitego od obiektów (np. ciasne podwórko wśród kamienic wydaje się być niebieskawo-fioletowe).

Tryb Lab jest niezmiernie użyteczny, jeśli chcemy korygować jedynie tonację naszego zdjęcia, ponieważ pracujemy wtedy na kanale Lightness, podczas gdy w RGB proces ten jest niemożliwy, gdyż tony są połączone z informacją o barwie w poszczególnych kanałach. Wykonując np. polecenie poziomy (levels) w trybie RGB, zmieniamy także kolory. Lab znakomicie nadaje się też do nasycania kolorów – pracujemy przecież na odseparowanych kanałach barw. Kolory w Lab są żywsze i bardziej klarowne niż podczas obróbki w RGB. Niestety Lab nie jest trybem powszechnym, nie można zapisać pliku jpeg w trybie Lab i ogólnie mówiąc bardzo mało aplikacji obsługuje ten tryb. Jest to środowisko stricte edycyjne. Po dokonaniu potrzebnych korekt w Lab, musimy przekonwertować nasz plik z powrotem do RGB czy innego trybu.

Na koniec powiemy sobie jeszcze o profilach RGB, ponieważ ich odpowiednie stosowanie jest kluczowe dla otrzymywania dokładnie takich kolorów, jakie chcemy uzyskać. Spośród tych trybów najpowszechniejsze i używane na co dzień to sRGB, Adobe RGB (1998) oraz ProPhoto RGB. Istnieją także profile RGB stworzone dla naszych aparatów cyfrowych (o ciekawostkach z profilami aparatów i dlaczego stosować ProPhotoRGB już niedługo w kolejnym artykule) i monitorów. Te ostatnie są końcowym produktem kalibracji monitora – absolutnie niezbędnej czynności przed jakąkolwiek obróbką fotografii w Photoshopie. Czym dokładniej są profile kolorów? Są sposobem tłumaczenia urządzeniu, jak wyświetlać kolory. Weźmy za przykład nasz monitor który wyświetla kolory “fabrycznie”. Z drugiej strony mamy modelowy profil, na przykład sRGB. Profil monitora tłumaczy naszemu sprzętowi, jak dostosować jasność, kontrast, gammę i kilka innych zmiennych, aby wyświetlane kolory były zgodne z modelem sRGB.

Profil sRGB został stworzony do wyświetlania kolorów m.in. w internecie i posiada najwęższy zakres możliwych barw, dzięki czemu kolory są wyświetlane w całej gamie bez względu na klasę monitora i karty graficznej użytkownika. Jeżeli przygotowujesz jakąkolwiek grafikę czy zdjęcie, które umieścisz w internecie – chcesz przypisać profil sRGB.

Adobe RGB (1998) został stworzony jako większy brat sRGB, a jego zakres kolorów jest szerszy i służy głównie do opisywania kolorów na fotografiach (ogólnie mówiąc wszelkich skomplikowanych obrazach rastrowych, które mają być drukowane i obrabiane).

Najnowszym profilem jest ProPhoto RGB, który ma najszerszy zakres gamutu i potrafi opisać całe bogactwo barw jakie tylko może zarejestrować matryca aparatu (nie do końca), przez co jest doskonałym wyborem jeśli chodzi o profesjonalną postprodukcję zdjęć i ich wydruk na wysokiej klasy drukarkach fotograficznych. Zarówno Adobe RGB jak i ProPhoto lepiej nadają się do obróbki zdjęć niż sRGB. Szczerze mówiąc różnica nie jest kolosalna, ale jeśli zależy nam na najwyższej możliwej jakości i elastyczności, lepiej obrabiać zdjęcia z powyższymi profilami, na samym końcu zamieniając go ewentualnie na sRGB.

Widzisz zatem jak ważne jest zrozumienie zalet i wad poszczególnych trybów i profili kolorów. Jeżeli aspirujesz do miana eksperta w dziedzinie obróbki fotografii, musisz wiedzieć jak kreatywnie wykorzystać możliwości drzemiące w każdym z tych trybów i profilów. Mam nadzieję że ten artykuł przybliżył Ci trochę tajniki tego aspektu cyfrowej postprodukcji zdjęć :-)

Jeżeli chcesz automatycznie otrzymywać informacje o nowych kursach, artykułach, tutorialach oraz zapowiedziach kursów, zasubskrybuj nasz kanał RSS